Witam,

Dzisiaj natknalem sie na bardzo dziwny problem. Zostal on rozwiazany w sposob, ktory
w ogole nie rozumiem. Moze ktos sie znajdzie, kto pomoze to wyjasnic.

Dla uproszczenia opisze sprawe w najwiekszym skrocie.

Rano jeden laptop mial klopot z uzyskaniem IP od DHCP (chodzi na dziadoskim NETGEARE).
Obecnie nie jestem administartorem wiec, za bardzo nie wnikalem w sprawe i zmienilem
IP na bezprzewodowej karcie na statyczny (192.168.1.X 255.255.255.0 brama i DNS) na laptopie uzytkownika.
Wylaczylem interface, ponodnie wlaczylem i wydalem polecenie ipconfig. Ku mojemu
zdziwieniu dwa adresy zostaly przypisane do karty: pierwszy zupelnie bzdurny i drugi moj poprawny. Oczywiscie polaczenie sieciowe nie dzialalo.

Przyszedl do biura moj szef i zrestartowal NETGEAR router i wtedy TCP/IP na laptopie
zaczelo dzialac logicznie (ustawienia laptopa nie ulegly zmianie). Statyczny IP byl tylko jeden (logiczne).

Dlaczego wczesniej na laptopie (przed restartem routera) byly dwa IP. Przeciez w przypadku statycznych ustawien tcp/ip to dhcp jest ignorowane? Na laptope jest vista.

 

Bardzo mie to interesuje z teoretycznego punktu widzenia. Najwyrazniej mam gdzies brak w wiedzy.

 

Czy moze ktos pomoc?

 

Pozdrawiam